Oczy dookoła głowy!

Tak jest. Poruszając się po Sajgonie należy mieć oczy dookoła głowy.

Mowa tu nie tylko o poruszaniu się pojazdem- piesi muszą uważać nawet bardziej. Pasów na drodze jest dość dużo, ale nie ma większego znaczenia, czy przekracza się ulicę na „zebrze” w czy w jakimś innym przypadkowym miejscu. Nadrzędna zasadą, której należy przestrzegać przechodząc przez ulicę jest podniesienie ręki wysoko w górę, tak żeby motocykliści z daleka ją widzieli. Kierowcy motocyklów i skuterów omijają pieszego podobnie jak woda opływa głaz pośrodku nurtu rzeki. Bardzo istotną kwestią jest również stała prędkość marszu- kierowcy jednośladów cyrklują sobie, z której strony ominąć pieszego, a nagła zmiana jego tempa może spowodować wypadek. No i warto pamiętać, że podniesienie ręki raczej nie sprawdzi się w przypadku samochodów czy autobusów. Tych trzeba w ogóle unikać jak ognia. Po pierwsze, samochód nie ominie pieszego na wąskim pasie. Po drugie, o ile Wietnamczycy świetnie prowadzą skutery i motocykle, o tyle pojazdy czterokołowe, delikatnie mówiąc, nie są ich „konikiem”.

 

Aviary Photo_130673196031702694_marked
Jednoślady poruszają się po specjalnie wyznaczonych, odrębnych pasach
Aviary Photo_130673194572526874_marked
Honda Win, która przez trzy miesiące dzielnie służyła autorowi tekstu

Przez trzy miesiące codziennego prowadzenia motocykla i skutera w sajgońskim ruchu drogowym, dość dobrze udało nam się poznać jego specyfikę. Na pierwszy rzut oka owy ruch jest bardzo chaotyczny. Na drugi rzut oka jest równie chaotyczny, a na trzeci rzut oka jest chaotyczny nawet bardziej. Oto kilka z ciekawszych spostrzeżeń:

  • Jednoślady ruszają ze świateł na pięć sekund przed zielonym i zatrzymują się pięć sekund po czerwonym. Skutkuje to absurdalną przeplatanką pojazdów, które jeszcze się nie zatrzymały, lub już ruszyły.
  • Stosowanie kierunkowskazów to raczej „luźna sugestia”, aniżeli prawo. Nie ma co liczyć, że skręcający zapalą boczne światło. Zdarza im się natomiast machnąć lewą lub prawą ręka na podobieństwo rowerzystów.
  • „Ja nie zapakuję na mój skuter 20 worków ryżu? Ja nie dam rady?!”.
  • Ruch na rondach odbywa się we wszystkich kierunkach, a kwestia opisana wcześniej zmusza prowadzącego pojazd do czytania myśli innych uczestników ruchu. „Zjedzie w pierwszy, czy drugi zjazd…?”.
  • „Czekaj, tę szafę wezmę następnym rzutem. Teraz załadowałem już skuter stołem i czterema krzesłami”.
  • W kwestii stłuczek stosuje się pewną podstawową zasadę. Jeśli mój pojazd nie uderzył przodem w inny pojazd, to nie jest to moja wina; jeśli mój pojazd uderzył przodem w inny pojazd, to jest to moja wina. Idąc dalej tym tropem, nie trudno się domyślić, że kwestia ustępowania pierwszeństwa jest mocno zaniedbywana.
  • „- Jedziemy na dwa skutery?”
    „- Po co? Jest nas tylko 5 osób”.
  • Ludzie przewożą na motorach psy, koty, małpy i wszelkie inne zwierzęta.
  • Wszyscy jeżdżą w kaskach. Oprócz małp i dzieci.
  • Pojazdy jeżdżą bardzo powoli. Jak pisałem wcześniej, ruch jest bardzo chaotyczny, ale dzięki niskiej prędkości pojazdów większość wypadków kończy się na potłuczeniach i złamaniach. Ograniczenie prędkości w miastach to 40 km/h, a poza nimi – 50 km/h.
  • Nikt na siebie nie krzyczy i nie bluzga. Biorąc pod uwagę porządek na drodze, jest to tym bardziej zaskakujące.

 

Nie ma problemu z przewozem zwierząt domowych
Nie ma problemu z przewozem zwierząt domowych

 

Trudno się dziwić temu, że Wietnamczycy są doskonałymi kierowcami jednośladów. Od pierwszych chwil po urodzeniu, zamiast w wózku dziecięcym, jeżdżą na skuterach
Trudno się dziwić temu, że Wietnamczycy są doskonałymi kierowcami jednośladów – od pierwszych chwil po urodzeniu, zamiast w wózku dziecięcym, jeżdżą na skuterach

Po pierwszym dniu prowadzenia motocykla, chciałem go w cholerę sprzedać i poruszać się po Sajgonie autobusami. Pokonując codziennie kilkadziesiąt kilometrów w obrębie miasta Ho Chi Minh, moje podejście mocno się zmieniło. Obecnie moim pierwszym uczuciem po przebudzeniu jest potrzeba odpalenia silnika i ponownego wyjechania na ulice…

 

Na deser: zdjęcie i film przedstawiające płonący skuter - Wietnamczycy wydają się niewzruszeni tym faktem
Na deser: zdjęcie i film przedstawiające płonący skuter – Wietnamczycy wydają się niewzruszeni tym faktem

 

2 thoughts on “Oczy dookoła głowy!

  1. Świetne zdjęcia. No i temat – ja i inni koledzy motocykliści nie czytaliśmy jeszcze jednośladowych moto-refleksji z Wietnamu. Czy tam ktoś jeździ poważniejszym sprzętem niż motorowery?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Musimy sprawdzić, czy nie jesteś robotem: